Archiwa tagu: inteligencja finansowa

Niezależność doradcy

Myślisz, że doradca który do Ciebie przychodzi i proponuje Ci określone produkty finansowe jest niezależny? Udziela Ci porady za darmo dbając tylko o Twoją korzyść? Dobiera najlepszy dla Ciebie produkt inwestycyjny? Jeśli tak – to możesz być w dużym błędzie, gdyż za doradcą kryje się jeszcze pośrednik, od którego doradca uzyskuje wynagrodzenie. Zapraszam do obejrzenia wywiadu z panem Krzysztofem Szypuła, partnerem zarządzającym MoneyMakers, którego zdaniem relacja między doradcami a pośrednikami jest niezdrowa.

Kredyt studencki – kolejne zobowiązanie czy klucz do sukcesu?

Studia dla wielu kojarzą się z czasem zabaw, szalonych imprez, nowych znajomości. Młodzi ludzie wyjeżdżają od swoich rodzin, aby zdobywać wiedzę, doświadczenie, które pozwoli zbudować im swoją przyszłość. Niestety dla wielu budowanie przyszłości polega tylko i wyłącznie na zaliczaniu kolejnych egzaminów i skupianiu się wyłącznie na tym co jest w programie.

Niestety w dzisiejszych czasach, czasach masowej produkcji wszelkiego rodzaju menedżerów, finansistów, magiczne trzy literki „mgr” tracą swoje znaczenie. Liczy się nie to, jaki kierunek skończyłeś, a to co potrafisz, jakie zdobyłeś praktyczne umiejętności, co robiłeś poza uczelnią. Nie chciałbym rozwodzić się na temat rynku pracy i kariery zawodowej. Chciałbym poruszyć ważny temat budowania swojej przyszłości finansowej od początku swojej samodzielności, czyli właśnie okresu studiów.

Ktoś może zapytać, jak mogę zacząć budować swoje finanse, nie mając żadnych zarobków? Odpowiedź jest bardzo prosta i zawiera się w dwóch słowach: kredyt studencki.

Czym jest kredyt studencki?

Jest to preferencyjny kredyt dla studentów udzielany przez banki komercyjne, do których dopłaca budżet państwa. Polega to na tym, że student przez okres swoich studiów (maksymalnie przez 6 lat) co miesiąc, od października do lipca dostaje 600 zł, które może przeznaczyć na dowolny cel. Kredyt jest dostępny na studentów dziennych, wieczorowych, zaocznych a także dla doktorantów.

Jeśli chodzi o dostępność tego kredytu to można się o niego ubiegać osobą, której dochód na osobę w rodzinnie nie przekracza 2100 zł (dane za rok 2010/2011). Potrzebni są żyranci, którymi najczęściej są rodzice, a dla osób, których żyranci nie spełniają kryteriów istnieje możliwość pomocy z Banku Gospodarstwa Krajowego.

Czytaj dalej

Złoto, banki, ludzie – krótka historia pieniądza Murray N. Rothbard

okładkaPostanowiłem na blogu prezentować książki, które sam czytam, poprzez które rozwijam swoją inteligencję finansową i które moim zdaniem są na tyle dobre, że warto byłoby polecić je Wam moi Czytelnicy do przeczytania. Całkiem niedawno czytałem książkę profesora Murray N. Rothbard’a, zwolennika szkoły austryjackiej ekonomii pt. „Złoto, banki, ludzie – krótka historia pieniądza”.

Po przeczytaniu tej książki śmiało mogę napisać, że każdy powinien ją przeczytać. Jest to książka, którą będę długo trzymał na półce z moimi najlepszymi książkami „nr 1”. Tematyka mogłaby się wydawać trudna albo nudna ale wcale tak nie jest. To nie jest żaden podręcznik ekonomii. Autor pisze bardzo prostym językiem i kolejno przeprowadza nas przez historię pieniądza. Pisze o tym jak powstał pieniądz i jak się z czasem zmieniał, zaczynając np. od muszelek poprzez pieniądz pokryty w złocie aż do obecnego pieniądza fiducjarnego bez pokrycia w złocie. W książce jest opisane wiele ciekawych wydarzeń z historii jak to państwo oszukiwało obywateli poprzez bicie monet zawierających mniej kruszcu (cieńsze monety lub zawierające inne metale zamiast złota), zwiększając tym samym podaż pieniądza czyli zmniejszając wartość wszystkich pieniędzy w obiegu (inflacja). Czytaj dalej

Gra CashFlow 101 – moja opinia

Robert Kiyosaki (autor bestsellera Bogaty ojciec, biedny ojciec i in.) zachwala w swoich książkach „cudowną” grę edukacyjną CashFlow, mającą nauczyć nas stać się bogatymi ludźmi i panować nad swoimi przepływami pieniężnymi. Wczoraj miałem okazję zagrać w tą grę po raz pierwszy, choć swego czasu się na nią „nakręciłem” jej cena oraz recenzje w sieci zniechęciły mnie do jej zakupu.

Gra jest podobna do monopolu ale jest bardziej rozbudowana i zaawansowana. Monopol przy niej to jakby wstęp do gry CashFlow. Tutaj uczymy się myślenia i zarządzania pieniędzmi tak jak w życiu, musimy podczas gry dokonywać wielu obliczeń w swoim finansowym i bilansowym.

Grę zaczyna się od wylosowania karty z zawodem, na której jest wypełnione kwotami zestawienie finansowe i bilansowe. Na karcie widzimy ile zarabiamy (przychody), jakie mamy wydatki (koszty) i jaki jest nasz przepływ pieniężny (różnica). Początkowo gramy na małym torze w środku zwanym „wyścigiem szczurów” dla pracowników etatowych. Naszym zadaniem jest osiągnięcie przychodu pasywnego większego od naszych kosztów, wtedy możemy przejść do gry na szybkim torze.

Czytaj dalej