Archiwa tagu: IKE

Nie licz na emeryturę z ZUS i OFE – historia polskiego systemu emerytalnego – cz.2

Kontynuujemy zatem temat systemu emerytalnego w Polsce (ZUS i OFE) poruszony w 1-szej części opracowania .

Do roku 1999 w Polsce istniał system emerytalny, którego jedynym filarem i jednocześnie gwarantem był państwowy ZUS (Zakład Ubezpieczeń Społecznych – nazwany później tj. gdy ludzie dowiedzieli się ile ich co miesiąc kosztuje owa instytucja i co w zamian daje – „Zakładem Utylizacji Składek” ). W latach PRL’u poprzedzających sławetną „transformacje ustrojową” ZUS radził sobie całkiem nieźle i nie dochodziły do nas sygnały że piramida zacznie się sypać co było już obserwowane w krajach zachodu. Pozytywna sytuacja ZUS wynikała z tego że rządzący dość dbali o to by liczba biorców była mniejsza niż dawców (poza przyczynami demograficznymi wymienionymi w 1-szej części opracowania) ograniczając dostęp do systemu nieuprawnionym znaczy osobom zbyt młodym by przejść na utrzymanie ZUS. Dodatkowo spora w tym zasługa dość zawiłych księgowań, które wynikał z faktu że władze PRL’u wypłacały pracownikom tylko nie wielkie pensje (mające dziesiątki razy mniejszą siłę nabywczą niż pensje na tzw. „zachodzie”) zabierając większość pieniędzy „pod stołem” bez wiedzy pracowników. To z tych pieniędzy płacono podatki, wypłacano emerytury , ogólnie utrzymywano państwo). Sytuacja zmieniła się znacząco pod koniec lat 90-tych gdy postanowiono podzielić wynagrodzenie pracownika na część netto, składki emerytalno-rentowo-zdrowotne i podatki. Dopiero wtedy można było precyzyjnie określić ile z pensji każdego pracującego pochłania system emerytalny.
W latach 90-tych system emerytalny w Polsce zaczął coraz bardziej odczuwać podmuchy nadciągającego tornada. Bardzo duża w tym zasługa kolejnych ekip rządzących, które nie radząc sobie z zagadnieniami rządzenia państwem próbowały kupować spokój coraz to nowych grup społecznych przez bezrozumne nadawanie coraz to nowych przywilejów kolejnym grupom i branżom zawodowym. Kto pamięta wizyty górników, hutników, stoczniowców, kolejarzy, nauczycieli i innych grup zawodowych protestujących w huku, dymie i ogniu pod budynkami ministerstw czy kancelarią premiera w Warszawie ten wie że za każdym razem protestujący dostawali to co chcieli odnośnie przywilejów emerytalnych skracających wymagany dla nich okres pracy. Dodatkowo władze często akceptowały ucieczkę na emeryturę ludzi przed szalejącym bezrobociem. Zamiast zająć się stworzeniem warunków dla rozwoju gospodarczego, który pozwolił by ludziom w wieku emerytalnym spokojnie pracować akceptowano ucieczkę ludzi przed bezrobociem na wcześniejsze emerytury. Poprawiało to statystykę bezrobocia i jednocześnie zapewniało względny spokój społeczny ale generowało w przyszłych latach coraz większe koszty funkcjonowania systemu emerytalnego. Niestety nikt z rządzących nie przejmował się poważnie narastającym problemem. Nie ma się czego dziwić jako że przeciętny polityk myśli jak dotrwać do końca kadencji albo co dziś podadzą w bufecie sejmowym i nie wybiega myślą jak będzie funkcjonował kraj w którym on chwilowo mieszka za 10, 20 czy 50 lat.
Czytaj dalej

Nie licz na emeryturę z ZUS i OFE – historia polskiego systemu emerytalnego – cz.1

Prawie wszyscy prawią o polityce a ja chciałem kilka słów – no może trochę więcej niż kilka – o gospodarce a ściślej mówiąc o systemie emerytalnym powiązanym z gospodarką.
Na wstępie chciałem poczynić pewne założenia które mogą okazać się błędne a nawet nieco karkołomne. To założenie zakłada że w nie dalekiej przyszłości nie nastąpi jakieś gwałtowne wydarzenie lub ich seria, które całkowicie zmieni nasza optykę i nie dokona całkowitego przewartościowania i zmiany obowiązujących reguł i porządku prawnego. Czasy mamy bez wątpienia ciekawe więc może okazać się że snucie odległych planów co do naszej egzystencji na emeryturze będzie tylko zwykłym biciem piany. Ale jak wspomniałem poczyniliśmy pewne założenie sprowadzające się do stwierdzenia że nie wydarzy się nic dramatycznego co by uniemożliwiło nam dożycie do wymarzonej emerytury. Opisane tu zagadnienie dotyczy zarówno osób rozpoczynających swoją prace zawodową jak i 30 czy 40-latków a także i starszych, którzy mieli pecha i wdepnęli w tzw. „2 filar” emerytalny.

Na wstępie (kolejnym) kilka słów na temat zarysu historii systemu emerytalnego.

Systemy emerytalne są stosunkowo młodym wynalazkiem i mają nie wiele więcej jak 100lat. Wcześniej żadnych systemów emerytalnych nie było i ludzie przez tysiące lat radzili sobie całkiem nieźle. Polegało to na tym by w okresie aktywności zawodowej zarobić tyle pieniędzy by starczyło do życia gdy już sił nie starczało do pracy. Ponadto w większości społeczeństw zamiast „systemu emerytalnego” istniała normalna rodzina. Funkcja rodziny polegała miedzy innymi na tym by młodsi jej członkowie opiekowali się nie zdolnymi już do pracy seniorami podświadomie czując że takie jest naturalna kolej rzeczy i że sami doznają tej opieki od swoich dzieci gdy ich czas się dopełni. Oczywiście zdarzały się odstępstwa od tej reguły gdy dzieci wysyłały rodziców na przysłowiowy „wycug” ale świadczyło to tylko o jednostkowych zaburzeniach w prawidłowym modelu rodziny.

Z czasem jednak nastąpiło osłabienie więzów rodzinnych – niektórzy twierdzą że to w wyniku powstania systemu opieki społecznej (tu zamyka się też system emerytalny o którym będzie mowa).

Czytaj dalej

Liczysz na emeryturę z ZUS i OFE? Licz na siebie!

Skok na kasę w Otwartych Funduszach Emerytalnych spowoduje, że II filar (OFE) i zapewne III filar także (IKE) przestaną istnieć. Państwo ukradnie nasze pieniądze zgromadzone w OFE i wyda je tak jak uzna za stosowane, obiecując nam emeryturę z ZUS – jeśli jeszcze będzie istniał! Nawet gdyby OFE mimo wszystko miałyby przetrwać i  skupywać obligacje emerytalne – przyszli emeryci na tym stracą. Państwo zagrabi sobie nasze pieniądze z OFE dając w zamian zwykłe papierki z obietnicą, że kiedyś może je odkupi. OFE doiły nas – przyszłych emerytów – przez kilka dobrych lat. Jakby przestały istnieć nie obraziłbym się, tylko szkoda mi moich pieniędzy w nich zgromadzonych. Polecam obejrzeć film:

i zacząć oszczędzać (inwestować) pieniądze na emeryturę samemu, tworząc swój własny IV filar emerytalny, który powinien w sobie zawierać: Czytaj dalej

Sposoby na wysoką emeryturę

Opublikowany w marcu raport ZUS wskazuje, że w ciągu najbliższych 5 lat deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyniesie 350 mld zł, co przy planowanych przychodach budżetu państwa na 2010 r.  w kwocie 250 mld zł nie wygląda dobrze. Natomiast dane z Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wskazują, że tak jak w 2000 r. na każdego emeryta przypadło 5 osób w wieku produkcyjnym, tak planuje się, że w roku 2050 na jednego emeryta będą przypadać mniej niż 2 osoby zdolne do pracy. Ponadto jak wyliczyli niektórzy doradcy, trzydziestoletni mężczyzna, który dzisiaj zarabia 4.000 zł brutto miesięcznie, otrzyma emeryturę w wysokości około 64% swojego ostatniego wynagrodzenia. Natomiast trzydziestoletnia kobieta zarabiająca dzisiaj miesięcznie 20.000 zł brutto –  otrzyma z dwóch filarów emeryturę stanowiącą zaledwie około 20% jej ostatniego wynagrodzenia.

Dane te jak widać nie napawają optymizmem. Nie chciałbym nikogo straszyć ale jedynie uświadomić jak wygląda sytuacja w obecnym systemie emerytalnym i zachęcić do wzięcia sprawy we własne ręce. Sposobem na powiększenie przyszłej emerytury jest dodatkowe inwestowanie pieniędzy we własnym zakresie, we „własnym funduszu emerytalnym”, który możemy stworzyć sami, jeśli posiadamy odpowiednią wiedzę lub skorzystać z dostępnych na rynku produktów służących do tego celu.

Poniżej zaprezentowano 8 sposobów na wyższą emeryturę: Czytaj dalej