Archiwa tagu: bankructwo ZUS

Nie licz na emeryturę z ZUS i OFE – historia polskiego systemu emerytalnego – cz.8

Jak można było zapobiec temu co się stało z systemem emerytalnym ?
Czy dziś można jeszcze coś zrobić by to naprawić ?

Takie pytania cisną się na usta i spróbujemy na nie sobie odpowiedzieć zamykając definitywnie temat systemu emerytalnego ZUS i OFE.

Zastanówmy się przez chwilę czy były próby uzdrowienia systemu emerytalnego i postawienia go na zdrowych zasadach ekonomicznych ? Ano były takie przykłady i to na długo nim wymyślono sławetną „reformę emerytalną” wraz z OFE. Mówiąc dokładniej to właściwie był tylko jeden pomysł i skończył się na teoretycznych rozważaniach, które nigdy nie weszły ani pod obrady rady ministrów ani sejmu Najjaśniejszej RP.

Propozycja naprawcza przyszła bowiem z miejsca, które nikt z osób będących wtedy jak i teraz u władzy nie mógł spokojnie zaakceptować i pozwolić nawet na dyskusje nad owym pomysłem. Rodzi się pytanie czy pomysł ten był zły lub nie realny ? Był jak najbardziej prawidłowy a nade wszystko ostatecznie porządkujący cały system emerytalny i budujący mocne podwaliny nowoczesnego społeczeństwa stawiającego na kult uczciwej pracy. Autorem tego pomysłu z roku 1992 był dość ekscentryczny poseł, konsekwentny miłośnik wolnego rynku, brydża, paru innych rzeczy oraz liberalizmu (przypomnijmy że liberalizm nie ma nic wspólnego z tym czym zajmuje się nasz obecny rząd, któremu jakiś wesołek przypiął łatkę „liberalny” zamiast „socjalistyczny”) czyli Janusz Korwin Mikke, który przez krótki czas przebywał w Sejmie na ulicy Wiejskiej tworząc koło poselskie UPR. Jego pomysł zakładał że trzeba skończyć dalsze funkcjonowanie systemu argentyńskiego jakim był ZUS i dokonać zdecydowanej reformy. Reforma zakładała że ZUS będzie nadal obsługiwał emerytów i osoby w wieku przed emerytalnym, które nie mogły już liczyć na to że same zdołają odłożyć pieniądze na swoją emeryturę.

Czytaj dalej

Nie licz na emeryturę z ZUS i OFE – historia polskiego systemu emerytalnego – cz.7

Nim zajmiemy się tematem „jaki płynie pożytek z posiadania składek w OFE, które nie są `nasze` ” (patrz poprzednia część elaboratu o numerze 6 ) chciałem powrócić do zagadnienia jakie są konsekwencje posiadania przez OFE „naszych” pieniędzy dla nas samych, naszego państwa i ludzi nami rządzących.
Jest to bardzo ważne by móc wreszcie zrozumieć dlaczego wszyscy, którzy zbudowali nam ten „matrix” chcą by trwał on nadal mimo że to my jego członkowie a raczej ofiary jesteśmy stratni.

Wcześniej już opisałem jak OFE inwestują pozyskiwane od swoich ofiar składki. Przypomnę tylko że jednym ze sposobów inwestycji i to sposobem przymusowym jest kupowanie przez OFE obligacji skarbu państwa czyli naszego długu. Powstrzymam się od wyjaśniania na czym polega generowanie długu pod postacią kolejnych emisji obligacji. Powiem tylko że państwo nie posiadające dość pieniędzy z podatków do realizacji swoich celów ogłasza licytacje na których sprzedaje terminowe papiery dłużne czyli obligacje wszystkim, którzy chcą je kupić i mają brzęczącą monetę. Państwo swoim autorytetem gwarantuje że wykupi te obligacje za ustalony czas od nabywcy i poza kapitałem zapłaci mu ustalony przy zakupie procent (czasami oprocentowanie fluktuuje i zmienia się w zależności od reputacji dłużnika – im gorsza tym wyższe odsetki trzeba płacić (patrz obecna sytuacja bankrutującej Grecji)). Poza międzynarodowymi spekulantami zwanymi dla niepoznaki „inwestorami”, którzy kupują te kwity kupują je również nasze OFE. Kupują bo muszą – takie prawo. OFE nie mogą kupić np. obligacji rządu Szwajcarii czy Norwegii, które może są znacznie gorzej oprocentowane ale za to znacznie bezpieczniejsze niż nasze.

Dzięki temu że OFE muszą kupić co roku długi państwa polskiego za XXX miliardów złotych sprzedający czyli politycy udający rząd nie muszą się specjalnie gimnastykować by znaleźć nabywców. Wystarczy że zaproszą szefów OFE i przekażą im że muszą kupić polskie długi w tym roku za np. 20 miliardów złotych. Jak nie kupią to się nadepnie OFE i skończy się to „rumakowanie”. OFE oczywiście kupią bo nie maja wyboru. Zresztą co to dla nich za problem. To nie są ich pieniądze tylko pieniądze członków OFE czyli ofiar systemu emerytalnego (zapomnijmy na chwile o sławetnym wyroku Sądu Najwyższego z wiosny 2008 który zmienił definicje „naszych składek” – patrz cz. 6 opracowania).

Jaki jest tego skutek ? Czytaj dalej

Nie licz na emeryturę z ZUS i OFE – historia polskiego systemu emerytalnego – cz.6

„Czyje są środki zgromadzone w OFE ?” Nasze czy nie nasze?

W poprzedniej części opracowania zajmowaliśmy się zagadnieniem działań rządu w ostatnich 5 latach odnośnie reformy OFE. Dziś pora zająć się zaanonsowanym zagadnieniem p.t.
„czyje są środki zgromadzone w OFE ?”.
Na logikę wydaje się że nasze ale nic bardziej błędnego.

Przypomnijmy co mówiła jedna z posłanek AWS, swego czasu żywo zaangażowana w projekt reformy OFE. Powiedziała to pewnemu publicyście publikującemu niestety swoje przemyślenia w tzw. mediach niszowych (przepraszam za to kreślenie osoby, które mają odmienne zdanie co do roli i zasięgu tych mediów :). Oto co powiedział ów gentleman czyli Stanisław Michałkiewicz na temat sławetnej rozmowy z czasów gdy projektowano założenia systemu OFE:

„ … Wprawdzie teoria głosi, że pieniądze zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych stanowią własność przyszłych emerytów, ale spokojnie możemy włożyć to między bajki. W 1997 roku zapytałem posłankę zwycięskiej AW„S”, panią Ewę Tomaszewską, czyją własnością są te pieniądze. Kiedy odpowiedziała, ze własnością ubezpieczonych, bardzo się ucieszyłem i wyraziłem przypuszczenie, ze gdyby taki delikwent zażądał wypłacenia sobie tych pieniędzy na, dajmy na to, podróż dookoła świata, to Otwarty Fundusz wypłaci mu je bez mrugnięcia okiem. Pani Tomaszewska odpowiedziała, że nie, że o tym nie ma mowy. – Jakże to – zapytałem zdziwiony. – Nie wypłacą właścicielowi na jego żądanie? – Bo każdy by tak chciał! – ucięła pani Tomaszewska. Więc nie miejmy żadnych złudzeń, bo rząd traktuje te pieniądze jako swoje – podobnie zresztą, jak właściciele owych Otwartych Funduszów Emerytalnych, którzy ciągną z nich bez żadnego ryzyka sutą prowizję. Bez żadnego ryzyka, bo charyzmatyczny premier Buzek zadbał o to, by gwarantem wypłacalności Otwartych Funduszy był… budżet państwa, czyli – my wszyscy, jako podatnicy. Zawsze bowiem jest tak, że najlepsze interesy robi się na przychylaniu nieba ludziom ubogim. „

Czytaj dalej

Nie licz na emeryturę z ZUS i OFE – historia polskiego systemu emerytalnego – cz.5

Kolejne reformy „reformy OFE” oraz aktualny stan prawny.

Na wstępie ostrzegam że wątek ten będzie nieco przydługi ale nie dało się go logicznie rozdzielić na więcej części stąd proszę o wyrozumiałość albo zaplanowanie sobie czytelniczej przerwy by nie męczyć zbytnio wzroku.

Po tym jak w poprzedniej części opracowania (cz. 4 ) zajęliśmy się hipotetyczną wysokością wypłat z OFE i przyjrzeliśmy się co bardziej charakterystycznym postaciom zamieszanym w reformę OFE powróćmy jeszcze na chwilę do korzeni reformy OFE czyli historycznych wydarzeń jakich byliśmy świadkami przy starcie systemu OFE w roku 1999 czyli trochę o kampanii OFE, o faktach i o mitach. Pod koniec cz. 2 opracowania dostępnej pod linkiem :
http://akademiaoszczedzania.pl/oszczedzanie-na-emeryture-system-emerytalny-2/
była mowa o obietnicach i zapewnieniach twórców reformy OFE u jej zarania (warto sobie przypomnieć jak ktoś nie dokładnie oglądał te wypowiedzi o reklamach nie wspominając).

Przez chwilę pójdźmy dalej tym tropem.
Kto jeszcze pamięta jak w roku 1999 prawie ze łzami w oczach minister finansów i wice premier rządu AWS (wtedy z ramienia Unii Demokratycznej czy może już Unii Wolności ?) Leszek Balcerowicz przekonywał nas z ekranu telewizora by ujawnić się i wyjść z szarej strefy (jeśli ktoś w swej głupocie tam się ukrywał przed miłościwym fiskusem) i uczciwie płacić podatki ze szczególnym uwzględnieniem składek emerytalnych oraz by pilnować pracodawców by ci rzetelnie płacili nasze składki emerytalne do ZUS i dalej do OFE. Legalna praca oraz wysokie wynagrodzenie oficjalnie opodatkowane miały być bowiem gwarantem odłożenia wysokich kwot w systemie OFE a co za tym idzie gwarancją dostatniej emerytury z systemu ZUS+OFE. Czytaj dalej