Oszczędzanie długoterminowe – jak to robić? Różne produkty, różne metody

Po ciężkim dniu, zmęczeni wracamy do domu. Siadamy na kanapie, bierzemy naszego ukochanego pilota w rękę …pyk… „Polacy nie oszczędzają” – z telewizora krzyczy mądry pan w garniturze …pyk… „ System emerytalny się wali. Weźmy sprawy w swoje ręce” – ostrzega uprzejma pani z serwisu informacyjnego… następny kanał to samo. Zdaję się, że wszyscy ciągle mówią o tym samym: OFE, emerytura, oszczędności, przyszłość. Nie dadzą spokoju, a ja przecież chce tylko odpocząć po pracy, obejrzeć mecz. Ja się na tym nie znam, nie wiem o czym mówią, mnie to nie dotyczy – tak myśli większość Polaków. Ale czy na pewno oszczędzanie jest takie trudne? W jaki sposób mogę oszczędzać i gdzie lokować swoje środki?

W niniejszym wpisie chciałbym poruszyć temat różnorodności produktów finansowych dostępnych na rynku oraz  ich użyteczność w oszczędzaniu długoterminowym. Postaram się wypisać wszelkie wady i zalety danych produktów finansowych oraz przybliżyć zasady ich działania tak, aby każdy mógł je zrozumieć.

Pierwsze, co przychodzi nam na myśli jeśli chodzi o oszczędzanie to odkładanie pieniędzy – bardzo słusznie. Na początku chciałbym omówić, może dla niektórych absurdalną, ale jednak przez wielu praktykowaną metodę oszczędzania „w skarpetę”. Zaoszczędzone pieniądze chowamy głęboko w szafie, aby nikt ich nie znalazł. Owijamy je skarpetą, sprytniejsi trzymają je za obrazem. Wszystko po to, aby skorzystać z nich, gdy przyjdzie przysłowiowa „czarna godzina”. Jest to niestety trywialny sposób oszczędzania. Oszczędzając, czy to na czarną godzinę, czy na nowy samochód powinniśmy chronić nasze pieniądze przed najgorszym złodziejem, który znajdzie nasze oszczędności, choćby były schowane najgłębiej w szafie. Tak, tak, mowa tu o… inflacji.

Inflacja czyli wzrost ogólnego poziomu cen powoduje bezpośrednio spadek realnej wartości naszych oszczędności. W praktyce oznacza to, że za zaoszczędzony dzisiaj 1000 zł, za rok będziemy mogli kupić o wiele mniej produktów. Przy procesie oszczędzania przede wszystkim powinniśmy zadbać, aby to, co odłożymy dzisiaj miało taką samą wartość wtedy, kiedy będziemy chcieli z tego skorzystać. Do nieefektywnych metod oszczędzania zaliczam również trzymanie środków na nieoprocentowanym rachunku bankowym. Wiele osób niestety w ten sposób gromadzi swoje oszczędności, gdyż nie znają innych produktów, z których mogą skorzystać. A jest ich co najmniej kilka!

Kolejnym produktem z kategorii bankowych rachunków są otwarte konta oszczędnościowe. Są to nisko oprocentowane rachunki,  na których możemy trzymać swoje pieniądze. Do tej grupy zaliczyłbym również wszystkie inne rachunki bieżące, które oferują minimalne chociaż oprocentowanie. W zależności od banku możemy spotkać oprocentowanie od 2 do 3%. Nie jest to rewelacja i jako produkt stricte do oszczędzania jest bardzo słaby. Uważam, że każdy powinien mieć bezpłatne OKO w jakimś banku, na którym mógłby gromadzić minimalne kwoty  swoich oszczędności, które stanowiłaby pewnego rodzaju zabezpieczenie w razie konieczności. OKO ma to do siebie, że w każdym momencie możemy z tych pieniędzy skorzystać, gdy zajdzie taka potrzeba. Dlatego też otwartych kont oszczędnościowych nie traktowałbym jako głównego sposobu oszczędzania, a jedynie jako sposób na gromadzenie rezerwy zabezpieczającej nas na wypadek nieplanowanych wydatków.

Przechodząc dalej, natrafiamy na wszelkiego rodzaju lokaty terminowe. Różnie oprocentowane, na różny okres – w zależności od banku. Oprocentowanie wahające się od 3 do 5% w skali roku, po odjęciu podatku Belki może wystarczyć nam ledwie na utrzymaniu realnej wartości oszczędności. Moim zdaniem jest to półśrodek jeśli chodzi o oszczędzanie w dłuższym terminie. Oprócz niskiego oprocentowania ma on jedną zasadniczą wadę. Otóż, zakładając lokatę zamrażamy środki przekazując je do banku na określony czas. W momencie kiedy chcemy z nich skorzystać, często wycofanie środków wiąże się z utratą naliczonych odsetek. Dlaczego mam tracić, gdy chciałbym skorzystać ze swoich własnych środków?

Jeśli chcielibyśmy skorzystać z lokat terminowych, powinniśmy dokładnie rozejrzeć się w ofertach i wybrać te banki, które oferują najwyższe oprocentowanie. Lokatę powinniśmy przeanalizować pod kątem  kapitalizacji odsetek oraz czy jej konstrukcja pozwoli nam na ominięcie podatku Belki (dzienna kapitalizacja, lokaty nocne itp.) Co prawda, w połowie roku rząd zlikwiduję możliwość ominięcia podatku w przypadku lokat z dzienna kapitalizacją, ale może do tego czasu warto jeszcze z tego skorzystać? Ogólnie rzecz ujmując – lokatę powinniśmy traktować jako dodatkową formę oszczędności, a nie jako podstawę naszego oszczędzania w dłuższym terminie np. na emeryturę.

Przedstawione wyżej produkty możemy zaklasyfikować do kategorii rezerw gotówkowych, jako dodatek do oszczędzania. Większość z nich nie sprawdza się w dłuższym terminie, nie pozwoli nam na efektywne pomnażanie naszych środków. Wiele osób może zastanawiać się, które produkty należałoby wybrać, gdy chcemy oszczędzać przez wiele lat? Pierwszy sposób, który chciałbym przedstawić, może nie najlepszy, ale na pewno najbezpieczniejszy to obligacje skarbowe. Czym one są?

Są to państwowe papiery wartościowe, które polegają na tym, że państwo „pożycza” od nas pieniądze i zobowiązuje się do ich oddania w określonym czasie wraz z obiecanymi odsetkami. Obligacje możemy podzielić według kilku kryteriów. Jednym z podziałów jest rodzaj oprocentowania. Zaliczamy do nich:

  • Obligacje o stałym oprocentowaniu
  • Obligacje o zmiennym oprocentowaniu (indeksowane o pewien wskaźnik, np. o inflację)
  • Obligacje zerokuponowe (bez kuponu z odsetkami, natomiast sprzedawane z dyskontem, czyli po cenie mniejszej niż nominalna).

Aktualnie skarb państwa emituje co miesiąc trzy rodzaje obligacji oszczędnościowych (szczegóły: www.obligacjeskarbowe.pl). Rozróżniamy:

  • 2-letnie o stałym oprocentowaniu z kapitalizacją roczną (aktualnie wynosi ono 4,5%)
  • 4-letnie o zmiennym oprocentowaniu z kapitalizacją roczną (oprocentowanie w pierwszym okresie wynosi  5%)
  • 10-letnie o zmiennym oprocentowaniu z roczną kapitalizacją (pierwszy okres odsetkowy wynosi 5,75%).

Głównie chciałbym się skupić na tych o zmiennym oprocentowaniu. Specjalna konstrukcja obligacji umożliwia nam sprzedanie ich w każdym momencie, gdy potrzebujemy skorzystać ze środków. Wypłata nominalnej wartości obligacji wraz z naliczonymi odsetkami zostaje jedynie pomniejszona o „opłatę” wynosząca od 1 do 2 zł od obligacji – w zależności od jej rodzaju. Dlaczego uważam, że jest to całkiem niezły sposób na oszczędności w dłuższym terminie?

Dlatego, że obligacje te są indeksowane o stopień inflacji z roku poprzedniego, a ustalona z góry marża pozwala na regularne powiększanie realnej wartości pieniędzy o tę właśnie marże. I tak w przypadku obligacji 4-letnich marża ta wynosi 2,5%, a w przypadku 10-letnich – 3%. O tyle więcej, co roku „bijemy” inflację i dlatego jest to o wiele lepszy sposób oszczędzania niż w przypadku lokaty terminowej. Jeśli chodzi o zakup skarbowych obligacji oszczędnościowych to możemy go dokonać przez Internet, telefon lub osobiście w oddziale PKO Banku polskiego. Dla osób oszczędzając na emeryturę poprzez obligacje skarbowe istnieje możliwość założenia konta w ramach IKE, które może przynieść korzyści takie jak zwolnienie z podatku Belki pod warunkiem spełnienia określonych w ustawie warunków. Możliwości jest wiele, a co najważniejsze zakup obligacji skarbowych nie jest skomplikowany, co ułatwia korzystanie z takiej formy oszczędności.

Oczywiście każdy z nas ma różną awersje do ryzyka. Przedstawione produkty, które chciałbym opisać poniżej będą należeć do grupy o większym ryzyku inwestycyjnym, dlatego przy okazji obligacji chciałbym jeszcze wspomnieć, iż jest to dobry sposób oszczędzania przy tej klasie bezpieczeństwa. Szczególnie powinien on być popularny wśród osób starszych, którzy powinni skupić się na zabezpieczeniu swojego kapitału. Inwestycje w obligacje skutecznie chronią nas przed wahaniami na rynku, które wynikają  z cyklów koniunkturalnych. Uważam, iż dla przeciętnego oszczędzającego jest to bardzo dobry sposób na dywersyfikacje swojego portfela inwestycyjnego, zwłaszcza dla ludzi, którzy cenią sobie stabilne przychody w dłuższym okresie.

Chciałbym również poruszyć pokrótce temat wszelkiego rodzaju produktów strukturyzowanych. Wiele osób może zapytać się, czy jest to dobry sposób inwestycji? Nie chciałbym ogólnie definiować czy są one dobre, czy złe dlatego, iż na rynku banki prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowszych produktów i jest ich praktycznie niezliczona ilość. Wiele z nich gwarantuje 100% wniesionego kapitału po okresie inwestycji i daje możliwość „ponad przeciętnych zysków”. Jednak należy mieć na uwadze, iż jest to hipotetyczny, potencjalny zysk, jaki możemy osiągnąć. Wynika to z konstrukcji takiego produktu, który jest pewnego rodzaju „hybrydą” lokaty z bardziej skomplikowanymi instrumentami takim jak np. opcje.

Ponadprzeciętny zysk uzależniony jest właśnie od tych opcji i od zajścia określonych zdarzeń na rynku. Przy wyborze produktu powinniśmy bardzo dokładanie przyjrzeć się warunkom umowy. Wiele banków oferuje 100% zabezpieczenie wniesionego kapitału, ale nie wspominają np. o tym, że kapitał będzie pomniejszony o opłaty. I zamiast po 2 latach inwestycji zamiast dostać gwarantowane 100% wniesionego wkładu (w przypadku negatywnego scenariusza) dostaniemy np. 90%, ponieważ został on pomniejszony o wszelkie opłaty. Niestety banki, instytucje finansowe nie oferują niczego za darmo i dlatego musimy być bardzo ostrożni.

Oczywiście mogą znaleźć się osoby, które będą uważać ten rodzaj inwestycji za dobry sposób. Jednak przestrzegałbym przed podejmowaniem nadmiernego ryzyka tylko dlatego, że ktoś zaproponował nam 15% zysku. Jeśli już inwestujemy, to tylko małą część naszych oszczędności, ponieważ często produkty strukturyzowane nie pozwalają na wcześniejsze wypłaty. Wszelkie produkty są dla ludzi, również finansowe, aczkolwiek przed jakąkolwiek decyzją zapoznajmy się całkowicie z ryzykiem jaki ponosimy i warunkami danych produktów.

Kolejnym rodzajem produktów do długoterminowego oszczędzania są popularne fundusze inwestycyjne. Każdy o nich słyszał, lecz nie każdy wie czym są. W skrócie są to „twory” zwane osobami prawnymi, które zarządzane są przez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI) mają na celu inwestowanie zebranych od ludzi pieniędzy zgodnie z ustaloną wcześniej polityką inwestycyjną. Fundusze zbierają od ludzi środki oferując im w zamian, w zależności od rodzaju funduszu jednostki uczestnictwa (otwarte fundusze) lub certyfikaty inwestycyjne (zamknięte fundusze). Możemy wyróżnić kilka rodzajów funduszy, które różnią się polityką inwestycyjną. Są to:

  • Fundusze pieniężne,
  • Fundusze obligacji,
  • Fundusze mieszane (zrównoważone i stabilnego wzrostu),
  • Fundusze akcyjne (w tym surowcowe, nieruchomości).

Jak się zapewne domyślacie różnią się one pod względem stopnia ryzyka, osiąganych stóp zwrotu, które wynikają z inwestowania w różne instrumenty finansowe. Najbezpieczniejsze są fundusze rynku pieniężnego, które inwestują m. in. w krótkoterminowe bony skarbowe. Osiągają one niskie stopy zwrotu, lecz na pewno są bezpiecznym przystankiem dla naszych środków. Najagresywniejsze, czyli fundusze akcji mogą przynieść nam nadzwyczajne stopy zwroty, jednak charakteryzują się one dużą zmiennością i równie dobrze możemy bardzo dużo na nich stracić. W przypadku inwestycji w fundusze akcji zalecany jest znacznie dłuższy okres inwestycyjny, który pozwoli na zmniejszenie ryzyka. Wiele osób zaleca inwestowanie właśnie w fundusze akcyjne, gdyż to one w dłuższym terminie mogą przynieść nam zadowalające rezultaty.

Wyniki osiągane przez fundusze akcyjne w okresie 10- letnim, 15-letnim faktycznie przynoszą dodatnie stopy zwrotu na przyzwoitym poziomie. Oczywiście należy wspomnieć również o opłatach związanych z funduszami. Jak wszystkie inne produkty, również zarządzający funduszami pobierają stosowne opłaty. Przeciętne opłaty za zarządzanie fundusze w zależności od rodzaju funduszu waha się przeciętnie od 2% do 4%, do tego powinniśmy również wziąć pod uwagę wszelkie koszty związane z nabyciem/zbyciem jednostek uczestnictwa, czyli opłaty dystrybucyjne, które wynoszą kilka procent. Wiele osób uważa to za dość wysoki poziom i niewątpliwe zbyt wysokie opłaty możemy zaliczyć do wad inwestowania w fundusze inwestycyjne. Każdy może się z nimi zapoznać i stwierdzić, czy taki sposób inwestycji mu odpowiada. Mogę dodać, że jest to dobry pomysł na inwestycje, ponieważ powierzamy swoje środki specjalistom i nie musimy się znać na rynku kapitałowym .Nie musimy też poświęcać dużo czasu. Na pewno są to plusy, ale przy inwestycji w fundusze pojawiają się też pewne problemy.

Pierwszym problemem jest to, jaki fundusz wybrać? Czy, aby na pewno fundusz, który do tej pory osiągał dobre wyniki będzie w stanie takie rezultaty powtórzyć? Są to pytania, na które ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Możemy kierować się tutaj własnymi odczuciami, sympatiami i trudno jest wskazać najlepszy fundusz akcyjny na rynku. Kolejnym problem, zwłaszcza przy oszczędzaniu długoterminowym są wahania na rynku kapitałowym. Posiadając jednostki uczestnictwa danego funduszu uczestniczymy we wzrostach, gdy jest hossa, ale ponosimy też znaczne straty, gdy panuje bessa. Pewnego rodzaju rozwiązaniem jest regularne, np. miesięczne inwestowanie określonych sum, które pozwoli nam na uśrednienie ceny zakupu danych jednostek. Można także spróbować „wyjść” z inwestycji, kiedy jesteśmy na szczycie hossy, ale kiedy będziemy wiedzieć, ze taki szczyt już jest?

Po drugie musimy liczyć się z tym, że w przypadku funduszy, każda wypłata środków wiąże się z zapłaceniem podatku od zysków jaki osiągnęliśmy. Jest to niekorzystne zwłaszcza, gdy będziemy częściej wypłacać środki. W okresie 15 lat na pewno zdarzy się wiele takich sytuacji, gdzie chroniąc kapitał będziemy chcieli wypłacać środki z funduszy akcyjnych. Z drugiej strony trzymanie przez 15 lat środków w funduszach pieniężnych i obligacji mija się z celem, ponieważ unikamy wtedy możliwości dużego zarobku w okresach finansowej prosperity. Pojawia się pytanie, czy na rynku są dostępne produkty, które eliminują dane problemy i są opłacalne w dłuższym okresie czasu?

Ostatnim typem produktów, które chciałbym opisać są bezpośrednio powiązane z poprzednim. Można je rozpatrywać nie jako osobny produkt, a jako inna formę poprzednich. Mam na myśli… fundusze parasolowe.  Fundusz parasolowy jest niczym innym jak zbiorem pojedynczych tzw. subfunduszy, które różnią się od siebie rodzajem polityki inwestycyjnej. W praktyce oznacza to, że dane TFI w ramach „parasola” prowadzi kilka subfunduszy, który jeden z nich jest np.  pieniężny, drugi obligacji, kilka kolejnych to fundusze akcyjne lub mieszane.  Jakie nam to daje możliwości?

Przede wszystkim korzyści podatkowe, ponieważ w ramach funduszu parasolowego możemy bez podatku Belki przenosić środki z jednego subfunduszu do drugiego (tzw. konwersja). Podatek zapłacimy na koniec inwestycji, gdy ostatecznie wypłacimy pieniądze z funduszu. Niesie to za sobą kolejną korzyść, która rozwiązuje problem wahań na rynku kapitałowym, ponieważ możemy w ten sposób zabezpieczyć się przed spadkami na rynku kapitałowym.

Przeanalizujemy sytuacje, w której nasze oszczędności trzymamy w funduszach akcyjnych. Co w przypadku, gdy na rynku pojawiają się przesłanki, że ceny akcji są już tak wysokie, że może spowodować to początek drastycznych spadków? Jest to naturalna kolej rzeczy wynikająca z cyklów koniunkturalnych. Taka sytuacja miała miejsce podczas ostatniego kryzysu, gdzie fundusze akcyjne potraciły po kilkadziesiąt procent swojej wartości. Ma to druzgocące skutki dla naszego portfela. Fundusze parasolowe mogą nam pomóc się przed taka sytuacją zabezpieczyć. I chociaż trudno nam będzie wyczuć moment, kiedy mamy z funduszy akcyjnych uciekać to jednak proste strategie inwestycyjne mogą nas przed tym uchronić.

Gdy stwierdzimy, że na rynkach finansowych dzieję się coś niedobrego, a ostatnie spadki mogą zapowiadać zmianę trendu i nastanie bessy – bez problemu możemy w ramach parasola umieścić nasze środki w funduszach rynku pieniężnego, gdzie ochronimy nasz kapitał i nie stracimy kilkudziesięciu procent. Zdaje sobie sprawę, że łatwo jest tak napisać – trudniej to przewidzieć, ale najprostsza strategia może nasz przed tym uchronić. Spokojnie możemy wtedy przeczekać okres spadków i z powrotem przenieść się na rynek akcji w momencie, kiedy jednostki uczestnictwa będziemy mogli odkupić znacznie taniej. Taki sposób może znacząco podnieść naszą stopę zwrotu z inwestycji . Jest to także argument, że czasami nie warto jest inwestować, jak to niektórzy mówią w myśl zasad: „kup i zapomnij”, „kup i trzymaj”. Dlaczego mam trzymać pieniądze w funduszach akcyjnych kiedy one ciągle spadają? Czy nie lepiej jest przeczekać ten okres i poczekać, aż wszystko się uspokoi? Przy wyborze funduszów parasolowych należy brać pod uwagę wysokość kosztów związanych z zarządzaniem funduszy, a zwłaszcza należy zapoznać się jakie są opłaty za konwersje między subfunduszami.  Wiele TFI pozwala na jedną darmową konwersję w ciągu roku, a za kolejne trzeba zapłacić kilka, kilkanaście złotych. Dlatego warto przy wyborze kierować się wysokością kosztów, opłat za konwersje oraz co ważne, jakie rodzaje subfunduszy wchodzą w skład „parasola”.

Przy okazji funduszy parasolowych możemy poruszyć także temat tzw. polis inwestycyjnych, które stanowią konkurencję dla funduszy parasolowych. Zasadnicza różnica to fakt, iż takie polisy oferują zazwyczaj fundusze różnych zarządzających, więc nie uzależniamy się od jednego towarzystwa. Takie rozwiązanie może nam pomóc przy dywersyfikacji naszego portfela funduszy. Do największych wad takich produktów oprócz często wyższych opłat jest to, iż z góry zobowiązujemy się regularnych wpłat danej kwoty przez kilka, kilkanaście lat i nie możemy z tych środków skorzystać przed upływem określonego w umowie czasu.

Podsumowując dość rozległy wątek. Przedstawiłem dość subiektywne spojrzenie na różne produkty finansowe, w kontekście długoterminowego oszczędzania. Nie chciałbym polecać danego produktu jako najlepszego i jedynego, z prostej przyczyny, ponieważ nikt nie wynalazł „złotego środka”. I chociaż wielu doradców, ekspertów może twierdzić, że dany sposób inwestowania jest najlepszy i przynosi ponadprzeciętne zyski to uważam, że każdy sam jest odpowiedzialny za swoje decyzje. Rynek finansowy jest bardzo nieprzewidywalny, dlatego warto zdać sobie sprawę, że nie zawsze będzie tak kolorowo, jak zapewniał nas doradca.

Każdy z nas ma inne podejście do oszczędzania, inwestowania i dlatego inaczej będzie postrzegać każdy z opisanych produktów. Ja przedstawiłem swoją opinię na ten temat z punktu widzenia młodej osoby, która już teraz chciałaby zadbać o swoją przyszłość.

Zachęcam również do zapoznania się z artykułem, który opisuje jakie jest nastawienie Polaków do oszczędzania i ich ogólny stan wiedzy finansowej.

Wpis gościnny – autor: Maciej Olszowy

Warto przeczytać:

Jedna myśl nt. „Oszczędzanie długoterminowe – jak to robić? Różne produkty, różne metody

  1. Anna

    Bardzo ciekawy artykuł na temat oszczędzania. Zważywszy, że w Polsce oszczędzanie jest małopopularne każda publikacja na ten temat jest na wagę złota.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *