Gra CashFlow 101 – moja opinia

Robert Kiyosaki (autor bestsellera Bogaty ojciec, biedny ojciec i in.) zachwala w swoich książkach „cudowną” grę edukacyjną CashFlow, mającą nauczyć nas stać się bogatymi ludźmi i panować nad swoimi przepływami pieniężnymi. Wczoraj miałem okazję zagrać w tą grę po raz pierwszy, choć swego czasu się na nią „nakręciłem” jej cena oraz recenzje w sieci zniechęciły mnie do jej zakupu.

Gra jest podobna do monopolu ale jest bardziej rozbudowana i zaawansowana. Monopol przy niej to jakby wstęp do gry CashFlow. Tutaj uczymy się myślenia i zarządzania pieniędzmi tak jak w życiu, musimy podczas gry dokonywać wielu obliczeń w swoim finansowym i bilansowym.

Grę zaczyna się od wylosowania karty z zawodem, na której jest wypełnione kwotami zestawienie finansowe i bilansowe. Na karcie widzimy ile zarabiamy (przychody), jakie mamy wydatki (koszty) i jaki jest nasz przepływ pieniężny (różnica). Początkowo gramy na małym torze w środku zwanym „wyścigiem szczurów” dla pracowników etatowych. Naszym zadaniem jest osiągnięcie przychodu pasywnego większego od naszych kosztów, wtedy możemy przejść do gry na szybkim torze.

Jak na pierwszy raz grałem za znajomymi „lajtow” i uważam, że całkiem dobrze mi poszło, choć nie udało mi się wyjść z wyścigu szczurów na szybki tor. Mój zawód – lekarz, duże zarobki i duże koszty, nie udało mi się niestety uzyskać dochodu pasywnego przekraczającego kwotę kosztów, gdyż jeden z kolegów zakończył grę wygrywając na szybkim torze. W sumie pozostali gracze mogli jeszcze grać, ale na tym grę zakończyliśmy bo było już bardzo późno.

Gra CashFlow daje dużo więcej możliwości niż Monopol. Choć w tej grze także mamy możliwość kupowania domków i sprzedawania ich, nie zarabiamy, gdy inny uczestnik stanie na polu z naszą wykupioną nieruchomością. W grze CashFlow nawet nie ma takich pól. Tutaj po prostu dopisujemy nieruchomość do naszego zestawienia finansowego i bilansowego i przy wypłacie, gdy staniemy pionkiem na polu wypłata, otrzymujemy więcej pieniędzy przez to, że nasza nieruchomość generuje nam co miesiąc dochód pasywny a co za tym idzie, większy przepływ pieniędzy. Możemy wylosować kartę z propozycją zakupu naszych domków – wtedy możemy je sprzedać po atrakcyjnej cenie.

Poza domkami mamy możliwość kupowania biznesów, które z czasem mogę przynieść duże zarobki, gdyż ktoś może chcieć odkupić od nas naszą firmę. Możemy kupować i sprzedawać akcje na giełdzie po określonym kursie – w zależności od wylosowanej karty, inny uczestnik gry może nam sprzedać akcje np. drożej. Możemy zarabiać pieniądze pobierając dywidendy lub oprocentowanie z lokaty, albo zarobić sprzedając złote monety gdy zajdzie się chętny kupiec, bądź cena złota wzrośnie.  Nie zawsze jest jednak tak kolorowo, gdyż akcje mogą ulec redukcji, możemy trafić na pole „nieprzewidziane wydatki”, może urodzić nam się dziecko (do 3 dzieci można mieć w grze), co spowoduje wzrost kosztów i mniejszy przepływ pieniężny. W monopolu skupilibyśmy się na tym, by wykupić jak najwięcej nieruchomości i mieć jak najwięcej pieniędzy. Mając dużo nieruchomości w sumie uzyskiwalibyśmy dochód pasywny. W grze CashFlow skupiamy się na tym, by jak najszybciej uzyskać dochód pasywny przewyższający sumę kosztów, żeby przejść do gry na szybkim torze. Tam również kupujemy różne biznesy bądź możemy spełniać swoje marzenia, ale mogą też nas spotkać kary. Wygrywamy gdy uda nam się stanąć pionkiem na polu z naszym marzeniem, które wybieraliśmy na początku gry umieszczając na tym polu pionek o kształcie sera i wykupimy to marzenie. Musimy mieć więc tyle pieniędzy w gotówce, żeby wykupić nasze marzenie, a po drodze może się zdarzyć, że stracimy nasze pieniądze. Może się też zdarzyć, że inny uczestnik gry wykupi nasze marzenie. Wtedy my będziemy mogli je wykupić ale za podwójną cenę, gdy uda nam się stanąć pionkiem na polu z naszym marzeniem. Mam nadzieję, że niczego nie pominąłem albo nie pomyliłem, gdyż tak jak pisałem, nie udało mi się wydostać z wyścigu szczurów a grę na szybkim torze tylko obserwowałem.

Generalnie gra bardzo mi się spodobała, jest ciekawa i chętnie bym w nią zagrał nie raz, tylko że nie będę miał raczej z kim. Mój najbliższy kolega raczej tą grę sobie podaruje – dla niego jest za długa i nie bardzo ma ochotę liczyć pilnując swojego zestawienia finansowego i bilansowego. To zestawienie jest niezbędne w grze jednak powoduje, że trochę czasu tracimy na obliczenia i możemy się pomylić i czegoś nie zapisać. Mi się to zdarzyło, gdyż gra przebiegała dość szybko a ja trochę nie nadążałem.

Fajna gra, ciekawa, polecana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej ale trochę droga. Za bardziej rozwiniętą wersję gry Monopol zapłaciłbym chyba maksymalnie 200 zł, tymczasem na Allegro widziałem cenę 370 zł + koszty dostawy. Dodatkowo możemy dokupić wersję rozszerzoną gry CashFlow 202, której cena jest niestety zbliżona do powyższej.

W niektórych większych i mniejszych miastach w Polsce są kluby CashFlow, gdzie zapaleni gracze spotykają się by pograć w tą grę. Niektórzy inni sami się organizują spotkania na grę w mniejszych miejscowościach. Dostępna jest też multimedialna wersja gry, w którą możemy pograć sami na komputerze.


Warto przeczytać:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *